Co to jest CPH4? Tajemniczy związek z kina i jego rzekome działanie
CPH4 to związek chemiczny, który zyskał ogromną popularność dzięki filmowi „Lucy” z 2014 roku w reżyserii Luca Bessona. W produkcji tej główna bohaterka, zagrana przez Scarlett Johansson, zyskuje nadludzkie moce po zażyciu syntetycznego związku chemicznego o nazwie CPH4. Film prezentuje hipotetyczny scenariusz, w którym człowiek wykorzystuje 100% możliwości swojego mózgu dzięki działaniu tej substancji. Ale czy CPH4 istnieje naprawdę? Czy to tylko fikcja stworzona na potrzeby Hollywood?
CPH4 – fikcja czy naukowa rzeczywistość?
W rzeczywistości CPH4 nie istnieje jako dobrze znany związek chemiczny o właściwościach nadprzyrodzonych. Jednak inspiracja do stworzenia takiej nazwy może pochodzić od faktycznego związku biologicznego – 6-carboxy-5,6,7,8-tetrahydropterin (skrótowo nazywany czasem CPH4), naturalnie występującego w ludzkim ciele. Związek ten bierze udział w syntezie niektórych ważnych neuroprzekaźników i funkcjonowaniu komórek, choć nie ma nic wspólnego z nadludzką inteligencją czy telekinezą.
Nazwa CPH4 została prawdopodobnie stworzona przez twórców filmu na potrzeby scenariusza, lecz miała brzmieć naukowo — i to zadziałało. Widzowie zaczęli szukać informacji na temat tego magicznego związku, co spowodowało duże zainteresowanie tematem w sieci.
CPH4 i ludzki mózg – czy możemy wykorzystać 100% jego potencjału?
Jednym z centralnych motywów filmu „Lucy” jest mit, jakoby człowiek używał jedynie 10% swojego mózgu. Według filmu, CPH4 miałby umożliwić dostęp do pozostałych 90%. Jednak według neurobiologów i naukowców, ten mit jest całkowicie nieprawdziwy. Obserwacje działania mózgu przy użyciu nowoczesnych technik neuroobrazowania (np. fMRI) pokazują, że u zdrowego człowieka mózg działa w całości, choć różne jego części aktywują się w różnym stopniu w zależności od wykonywanej czynności.
Nie ma naukowych dowodów potwierdzających istnienie substancji, która nagle mogłaby zwiększyć zdolności poznawcze człowieka do nadludzkiego poziomu. Wszystkie substancje wpływające na mózg – od kofeiny po leki nootropowe – oferują jedynie nieznaczne, tymczasowe wsparcie funkcji kognitywnych i zazwyczaj mają ograniczenia oraz skutki uboczne.
CPH4 a ciąża – co mówi film i co na to nauka?
W filmie „Lucy” pojawia się motyw, że CPH4 jest substancją produkowaną w niewielkiej ilości przez organizm kobiety w ciąży, gdy rozwija się płód. To romantyzowana wizja oparta na fikcji. Nie istnieje żaden znany nauce związek chemiczny o nazwie CPH4, który byłby naturalnie syntetyzowany przez ciało kobiety podczas ciąży i posiadałby tak spektakularne efekty na rozwój mózgu.
Jednak faktem jest, że organizm kobiety w ciąży produkuje wiele substancji wspierających rozwój dziecka – hormonów, czynników wzrostu, enzymów czy witamin. Przykładem może być kwas foliowy, który ma kluczowe znaczenie dla rozwoju układu nerwowego płodu. Również substancje takie jak neurotrofiny czy czynnik wzrostu nerwów (NGF) odgrywają ważną rolę w dojrzewaniu mózgu, ale nie prowadzą do nadludzkich zdolności, a jedynie do prawidłowego rozwoju neurologicznego dziecka.
Czy CPH4 to nootropik? W poszukiwaniu superinteligencji
Popularność CPH4 oraz motywu „rozszerzenia świadomości” sprawiła, że pojawiły się pytania, czy istnieją prawdziwe odpowiedniki tej substancji – związki chemiczne, które faktycznie poprawiają funkcje mózgu. Wśród nich znajdują się nootropiki, czyli substancje mające za zadanie wspomagać zdolności poznawcze, pamięć i koncentrację.
Do legalnych nootropików zaliczyć można m.in. L-teaninę, kofeinę, ginkgo biloba, a także preparaty zawierające piracetam. Choć wiele z nich może poprawić sprawność umysłową, ich skuteczność bywa różna i często zależy od indywidualnych uwarunkowań organizmu. Żadna z tych substancji nie powoduje tak dramatycznych efektów, jakie pokazano w „Lucy”.
Fake news i pseudonauka – jak filmy wpływają na nasze postrzeganie nauki
Film „Lucy” to przykład, jak dzieła popkultury mogą kształtować wyobrażenia na temat nauki i wzniecać nieprawdziwe informacje. Pojęcie CPH4, choć fikcyjne, wzbudziło ogromne emocje wśród widzów. W internecie zaczęły krążyć pseudonaukowe teorie na temat substancji, której wpływ porównywano do działania narkotyków, dopalaczy, a nawet duchowego oświecenia. Niektóre strony wręcz oferowały „CPH4 naturalne” jako suplement diety – co oczywiście było zwykłym oszustwem marketingowym.
Oznacza to, że każdy z nas powinien wykazać się krytycznym myśleniem i sprawdzać informacje u źródeł naukowych. Choć rozrywka to ważny element ludzkiej kultury, nie powinna zastępować rzetelnych danych i wiedzy naukowej.
CPH4 w Google – czego naprawdę szukają internauci?
Z danych wyszukiwarki Google wynika, że frazy związane z CPH4 cieszą się nieustającym zainteresowaniem od momentu premiery filmu. Do najczęściej wpisywanych haseł należą: „CPH4 czy istnieje”, „CPH4 jak działa”, „CPH4 ciąża”, „CPH4 co to jest” czy „substancje działające jak CPH4”. To pokazuje, jak duży wpływ na nasze zainteresowania może mieć film lub viralowy trend.
Wielu użytkowników internetu próbuje dowiedzieć się, czy mogą legalnie kupić CPH4 lub znaleźć jego odpowiednik wśród suplementów diety. Warto jednak pamiętać, że żadne legalne i dostępne środki nie oferują efektów podobnych do tych przedstawionych w kinie – a jakiekolwiek oferty należy traktować z dużym dystansem i rozważnie konsultować z lekarzem lub farmaceutą.

Renata Fedorczuk – redaktorka portalu lifestylowego OhMagazine.pl. Z pasją pisze o modzie, urodzie, relacjach i współczesnym stylu życia. Uważna obserwatorka trendów, która potrafi je przekuć w inspirujące treści dla kobiet w każdym wieku. W swoich artykułach łączy lekkość stylu z merytoryczną wiedzą, tworząc teksty, które są zarówno przyjemne w odbiorze, jak i praktyczne. Prywatnie miłośniczka dobrej kawy, miejskich spacerów i minimalistycznego designu.